poniedziałek, 14 października 2013

Rozdział II "Początki Hayden" cz.1.

Teraz Hayden jest popularną modelką ,ma dużo sesji i pokazów...Jednak nie zawsze było tak pięknie
...Zaledwie półtora roku temu Hayden mieszkała na wsi razem z rodzicami. Dziewczyna od dziecka chciała zostać modelką. Jeździła do najbliższych miast po magazyny mody ,zawsze była najmodniejsza na wsi ,wymyślała fryzury ,kupowała przez internet ,nawet jeździła do miast ,bo kurier nie dojeżdżał do jej domku. Zarabiała zbierając owoce i warzywa ,albo karmiąc zwierzęta. W końcu zarobiła na wymarzony bilet do Mediolanu. Od razu go kupiła...Przyszła modelka była na lotnisku. Leciała pierwszym samolotem tego dnia. W samolocie siedziała obok przystojnego chłopaka. Brunet wyglądał na wiek dziewczyny ,więc zaczęła z nim rozmowę chociaż nigdy nie miała chłopaka...
-Hej.!-powiedziała.
-Cześć.!-
-Mam na imię Hayden.! A ty.?-
-Mam na imię Kal. Po co lecisz do Mediolanu.?-
-Mam zamiar zostać modelką.!-powiedziała z dumą.
-Hahaha.!-
-Z czego się śmiejesz?-
-Mało dziewczyn wybija się w modelingu.!-
-To niby czemu jest tak dużo modelek na świecie.!?-
-Zauważ ,że większość tych modelek ma znanych rodziców.!-
-Pff.! U mnie na wsi moi rodzice też są znani.!-
-Hahahaha.!-
-Z czego się tym razem śmiejesz.!?-
-Jesteś ze wsi.?!-
-Tak.! I jestem z tego dumna.!-
-I tak wyglądasz nie źle jak na wieśniaczkę.!-
-WIEŚNIACZKĘ.!? Tego już za wiele.! Pozer z Ciebie wiesz.! Nie widzisz nic poza czubkiem swojego nosa i jesteś okropną mądralą.! Nikt takich nie lubi.!-wybuchła.
-Dla Twojej wiadomości mam dużo przyjaciół.-
-Pewnie są takimi samymi okularnikami jak Ty.!-
-Ja nie noszę okularów.-zdziwił się.
-A powinieneś.!-powiedziawszy odwróciła się i założyła słuchawki na uszy.
Po skończonej rozmowie z przystojnym ,lecz głupim brunetem Hayden myślała tylko o wynajętym hotelu.! Po dwóch godzinach samolot wylądował ,Hayden wysiadła i odetchnęła mediolańskim powietrzem..."Ale tu pięknie" - pomyślała. Taksówką dojechała do swojego hotelu. Wysiadając zauważyła trzy dziewczyny...
-Hej.! Mam na imię Hayden.! Przyjechałam tu dziś.! Nie poznałam jeszcze nikogo miłego...Jesteście modelkami.?!-powiedziała.
-Hahaha.! Patrzcie dziewczyny.! Dziwadło.!-zaśmiała się jedna.
-Ej.!-
-Nie jesteś godna się zadawać z modelkami tak wysokiej klasy jak my.! Żegnaj i znikaj mi z oczu.!-
-Ja też nie długo będę modelką.! I to nawet wyższej klasy niż ty.!-
-Hahaha.! Powodzenia...-krzyknęła ironicznie.
-Głupie dziewuszysko.!-szepnęła do siebie Hayden.
Całej sytuacji przyglądała się Christy.
-Hej.! Wszystko w porządku.? Mam na imię Christy. Nie słuchaj ich uważają się za piękniejsze i mądrzejsze niż są.-powiedziała.
-Tak ,wszystko w porządku. Mam na imię Hayden. Ty też jesteś modelką.?-
-Tak ,przyjechałam tu na fashion week.-
-Wow.! Szczęściara.!-
-Dlaczego.?-
-Jesteś modelką.! Tyle wystarczy do szczęścia.!-
-Mylisz się.! Mieszkasz w tym hotelu.?-
-Tak wynajęłam tu pokój.-
-Fajnie.! Też mam tu pokój. Chodź przedstawię Cię moim przyjaciółką.!-
-Okey.-
W holu.
-Okey. Idź odstawić walizki ,a ja będę tu na Ciebie czekać.-oznajmiła Christy.
-Dobra.!-
Hayden weszła do swojego pokoju i oniemiała. "Te pokoje są ładniejsze niż w internecie" - pomyślała. Miała ochotę skoczyć na łóżko i iść spać ,ale miała zobaczyć się z Christy ,więc wzięła torebkę i wyszła z luksusowego pokoju. W holu Christy wzięła Hayden pod rękę i zaprowadziła do kawiarni hotelowej. W kawiarni przy stoliku czekały już 4 dziewczyny ; Louise ,Talita ,Lexy i Miju.
-No więc poznaj Lexy ,Louise ,Talitę i Miju. Mnie już znasz.-powiedziała Christy.
-Hejka.!-powiedziały chórem.
-Cześć ,miło mi Was poznać.! Wow. Zazdroszczę Wam...-
-Czego.?!-
-No tego ,że jesteście modelkami...-
-Nie ma czego uwierz nam.!-odezwała się Miju.
-To prawda ,godzinami musisz stać przed aparatem ,albo chodzić po wybiegu.!-powiedziała Lexy.
-Kochamy swoją pracę ,ale wszystko ma swoje plusy i minusy.-przyznała Christy.
-Najgorsze jest to ,że nie każdy może być modelką.-powiedziała Talita pijąc kawę.
-Jak to.?-zapytała Hayden.
-No na przykład rzadko biorą dziewczyny ze wsi...-
-Właśnie ,dlatego każdy kto tu jest ze wsi od razu zostaje skreślony. Nie popieram tego i nie praktykuję ,ale jednak tak jest.!-przyznała Lexy.
-A skąd właściwie jesteś ,Hayden.?-zapytała Talita.
-Eeem...z Polski ,z Warszawy...-
-My też.!-powiedziała Louise.
-Nigdy Cię nie spotkałam ,a jeżdżę po całej Warszwie na sesje ,castingi itd.-zdziwiła się Louise.
-No wiesz ,Warszawa to duże miasto...-
Chwilę później Hayden była w swoim pokoju. Była strasznie zmartwiona tym ,że okłamała nowe koleżanki. Jak tylko usłyszała o tym ,że skreślają ludzi ze wsi przypomniała sobie o chłopaku z samolotu...Nie wiedziała co robić ,nie mogła całe życie kłamać. Chciała na kogoś zrzucić winę ,ale nikt tu nie był winny ,jedynie ona sama pogorszyła sytuację kłamiąc...Kłamstwo nie dawało zasnąć dziewczynie. Postanowiła ,że wszystko powie koleżanką jutro jak tylko je spotka ,ta myśl pozwoliła Hayden zasnąć. Następnego ranka dziewczyna wzięła prysznic ,na co nie miała czasy zeszłego dnia. Zrobiła makijaż ubrała się i poszła powiedzieć wszystko modelkom.
-Cześć Hayden.!-krzyknęła Christy.
-Cześć...-odpowiedziała wycofując się.
-Co ty robisz.?-
-Eeem...To taka zabawa..."wycofaj się".! Okazujesz w ten sposób przyjaźń...-zmyślała Hayden.
-Aha. A możemy się w to pobawić później.? Słuchaj znalazłam super casting.!-
-Extra.!-
Dziewczyna zagadała się z modelką i zapomniała o swoim kłamstwie...
-Jest jutro i musisz na niego pójść.! Jest idealny na początek.!-
-Spoko. Pójdę na pewno ,a gdzie dziewczyny.?-
-Szykują się jeszcze. Idziesz z nami na zakupy.?-
-Jasne.-
Po 15 minutach dziewczyny chodziły już po sklepach. Hayden była zachwycona wszystkimi ubraniami ,na wsi takich nie było ,więc w końcu jej się wymsknęło.
-Tu są super ciuchy ,u mnie takich nie ma.!-
-Jak to.? Przecież w Warszawie są równie extra ciuchy.!-
-Ee...no tak ,ale w Mediolanie są...z...METKĄ...po hiszpańsku.!-
-Aha.-

Czekajcie na 2. cz. tego rozdziału ;*

sobota, 12 października 2013

Rozdział I "Miss New York"

Tego lata Lexy ,Christy ,Nadja ,Liv ,Sandy i Talita wybrały się na wakacje do Nowego Jorku. Jak tylko wysiadły z samolotu wiedziały ,że zrobią miliony zdjęć. Kochały pozować ,chodzić i robić sobie nawzajem zdjęcia. Wynajęły hotel ,ale nie siedziały w nim długo ,zaraz pojechały na zakupy. Spacerowały cały ranek ,a popołudniu poszły coś zjeść. Chociaż się przyjaźnią ,każda z dziewczyn jest kompletnie inna ,więc każda chciała iść zjeść coś innego. Lexy chciała fast food ,Nadja - pizze ,Christy - lody ,Sandy i Liv - gorącą czekoladę ,a Talita nie była głodna. Dziewczyny postanowiły ze smutkiem ,że się rozdzielą i spotkają w hotelu za nie całą godzinę. Talita od razu pojechała do hotelu ,bo postanowiła ,że jednak zje frytki w hotelowym barze i rozpakuje walizkę ,wzięła taksówkę i tyle ją widzieli. Lexy jest najmłodsza z modelek ,więc czuła się trochę zagubiona ,ale i tak mało o tym myślała ,ponieważ była tak głodna ,że prawie biegiem szła do McDonalda. Co prawda spotkała po drodze Christy kroczącą krokiem modelki ,ale jej nie zauważyła :). Christy kupiła sobie już pucharek lodów myśląc tylko: "Obym nie przytyła ,obym nie przytyła..." ,Christy kiedyś nie była szczupła ,więc strasznie pilnuje swojej diety ,lecz czasami ulega lodom ,chipsom ,frytkom ,hamburgerom i wszystkim tuczącym rzeczą. W każdym bądź razie Christy nie czekała długo i zaczęła gawędkę z przystojnym brunetem:
-Hej.! Mam na imię Christy jesteś stąd.?-
-Hej.! Tak ,mieszkam dwie przecznice dalej. Mam na imię Sam.- odpowiedział sympatycznie.
-Ja jestem na wakacjach ,mieszkam z przyjaciółkami w hotelu w tamtą stronę.!-powiedziała pokazując palcem w lewo.
-Mieszka tam mój brat ,Josh.-
-Hmmm...Dopiero za godzinę powinnam być w hotelu. Idziesz ze mną na kawę.?-zapytała nie owijając w bawełnę.
-Jasne.! Miałem Cię o to samo zapytać.!-odpowiedział zaskoczony szybką propozycją.
Wtedy zniknęli gdzieś za budynkami. Nadja skończyła już jeść małą pizzę i miała jechać do hotelu ,ale zatrzymał ją mini pokaz mody. Zauważyła kilka 12-letnich dziewczynek chodzących w kółko po różowym (który prawdopodobnie miał robić za czerwony) dywanie w sukienkach. Grupka ludzi stała z uśmiechami oglądając koślawe spacerowanie dziewczynek ,ale jednak nie brali tego na poważnie. Nadja zezłościła się patrząc na śmiejących się pod nosem ludzi. Dziewczyna miała mocny charakter ,ale i dobre serce ,więc nie daje pomiatać sobą i innymi.! Przepchnęła się przez malutki tłum i zaczęła wygłaszać przemówienie:
-Nie macie prawa śmiać się z tych dziewczynek.! To ,że nie są profesjonalnymi modelkami nie znaczy ,że nie mogą się w nie bawić.! Ja jestem modelką i bardzo podoba mi się jak chodzą.! Na pewno nie jeden projektant chciałby je do pokazu dziecięcej kolekcji.!- w tym momencie dziewczynki spojrzały na siebie z nieśmiałym uśmiechem ,ale Nadja mówiła dalej - Nie dość ,że są śliczne to stroje też są ładne.! Dziewczynki chodźcie ze mną ,pokaże Wam coś.!- dziewczynki ruszyły za Nadją ,a ona zabrała je za budynek i powiedziała:
-Dziewczynki ,jesteście piękne i bardzo fajnie to wymyśliłyście. Te głupki się nie znają. Pokażę Wam jak sie chodzi ,wyjdziecie tam i pokażecie im co potrafią 12-latki.!! Kto wam uszył te stroje.?-zapytała Nadja.
-Ja...-powiedziała nieśmiało jedna z dziewczynek.
-Na prawdę.?!-Nadja zdziwiła się.
-Tak ,ona ślicznie rysuje i szyje.!- powiedziała odważniejsza z nich.
-Sally.!!-powiedziała ta nieśmiała półkrzykiem.
-Jak masz na imię.?-zapytała Nadja nieśmiałą.
-Eee...Lexy...-powiedziała cichutko.
-Lexy.?! Jedna z moich przyjaciółek ma na imię Lexy.!-
-Czy ona też jest modelką.?-zapytała jeszcze inna.
-Tak.! Ale dość już pogaduszek ,pokażę Wam jak chodzą modelki ,co prawda miejsca jest mało ,ale damy radę.!-powiedziała i zaczęła chodzić.
Dziewczynki ruszyły takim samym krokiem ,Nadja wyprowadziła je zza budynku na różowy dywanik i zaczęła się patrzeć drwiąco na ludzi ,którzy wcześniej śmiali się z małych modelek. Nadja pomachała na pożegnanie dziewczynkom i pojechała do hotelu. W tym czasie Liv i Sandy wracały z kafejki pijąc gorącą czekoladę ,którą wzięły na wynos. W New Yorku nie brakuje plakatów ,ulotek i reklam. Taką właśnie reklamę zobaczyła Liv.! Była to reklama na casting "Miss New York". Liv zawsze chciała zostać miss ,ale jednak nigdy jej się to nie udawało. Jak tylko Liv to zobaczyła krzyknęła do Sandy:
-Sandy ,widzisz to.!? Czy ty to widzisz.!?-
-Ale co widzę.?-zapytała z przerażeniem.
-No ten plakat.!-pokazała palcem na plakat.
-Oh Liv.! Daj sobie spokój.! Jesteśmy na wakacjach. Lubimy pozować ,ale jednak chcemy odpocząć.!-powiedziała Sandy.
-Wiesz ,że zawsze chciałam zostać miss.!-krzyknęła.
-Ugh.! Ty i Twój charakterek.! Jesteś uparta jak osioł.!-powiedziała półżartem.
-Wiem ,wiem.!-powiedziała zapisując numer z plakatu.
15 minut później wszystkie przyjaciółki były już w hotelu. Modelki przebrały się w kostiumy kąpielowe i poszły na basen hotelowy ,opalając się opowiadały o swoich dzisiejszych przygodach. Christy o Samie ,Nadja o 12-latkach i mini pokazie ,Talita o nudzeniu się w hotelu ,a Liv o reklamie castingu. Przyjaciółki zainteresowały się reklamą "Miss New York" i cały wieczór myślały jak pomóc wygrać Liv. W pokoju ,w szlafrokach myślały nad castingiem.
-W ogóle to znamy zasady.?-odezwała się Talita.
-Właściwie...To nie...-skrzywiła się Lexy.
-Sprawdzę na ich stronie internetowej.!-powiedziała Sandy.
-Liv ,w co się ubierzesz.?-zapytała Christy.
-Jeszcze nie wiem. Wzięłam trochę rzeczy jakbyśmy szły na dyskotekę ,ale chyba ubiorę się w coś w czym się dobrze czuję. No wiesz ,żeby pokazać siebie.!-powiedziała Liv.
-O rany ,Liv.! Nie dziwię się czemu nie wygrałaś nigdy miss.!-krzyknęła Christy.
-Ej.!-skrzywiła się Liv.
-No co.? To jury to zawsze pazerne biznesmeny.! Oni nie szukają fajnej osobowości tylko dziewczyny ,która ma ich styl.!-oznajmiła Christy.
-Christy ma racje. Oni nie będą patrzeć na Twoją osobowość ,Liv.-zgodziła się Lexy.
-MAM.!-krzyknęła Sandy.
-Regulamin.?-zapytała Talita.
-Tak.! Etap 1. przedstawienie się jury w ubraniu i w kostiumie kąpielowym. Etap 2. Półfinał ,10 wybranych w poprzednim etapie dziewczyn prezentuje się w sukniach balowych ,stylizacjach rockowych ,stylizacjach glamur ,stylizacjach hippie oraz stylizacji zimowej. Podczas każdej stylizacji odpada jedna dziewczyna. Etap 3. Finał pokaz talentów. Wygrywa jedna dziewczyna.-przeczytała Sandy.
-Rany.! Nie dam rady.!-przestraszyła się Liv.
-Oh Liv.! Jak ja nie lubię jak w siebie nie wierzysz.!-zdenerwowała się Christy.
-No co.? Ja się boję tego castingu.!-powiedziała.
-Lepiej poszukajmy ciuchów.! Która to Twoja walizka.?-zapytała Christy.
-Ta niebieska.-odpowiedziała.
Christy zabrała się za przeglądanie sukienek ,bluzek ,spodni i innych ubrań Liv ,cały czas wyrzucała coś z walizki krzycząc "Nie". Po 10 minutach znalazła fajna bluzkę ,a po następnych 5 dobrała do niej spodnie. Talita wybrała fajne buty ,a Nadja przejrzała i dopasowała biżuterię. Dziewczyny posłały Liv do łazienki i kazały się przebrać. Wyglądała tak:
Dziewczyna była zachwycona efektem ,nigdy nie dobrała tak swoich ubrań. Następnego dnia przyjaciółki zjadły śniadanie i poszły zobaczyć Statuę Wolności ,ponieważ casting był dopiero o 15:00. Dziewczyny wyszły o 10:00 więc spokojnie zdążyły na casting. Po drodze do hotelu Christy spotkała Sama. Wystarczyło ,że spojrzała porozumiewawczo na przyjaciółki i od razu wręcz popchnęły ją do chłopaka. Ponieważ była dopiero 13:00 Christy poszła z chłopakiem na lody ,a reszta modelek pojechała do hotelu. Jak tylko dotarły ,zaczęły robić Liv makijaż. Talita ją malowała ,Sandy pakowała kosmetyki ,żeby na castingu mieć w razie
czego czym poprawiać maku-up ,a Lexy i Nadja robiły ostatnie poprawki. Po godzince wróciła Christy i dziewczyny same zaczęły się szykować do wyjścia.Po półtorej godzinie wszystkie modelki były gotowe. Gdy jechały taksówką Liv zaczęła się pocić ze zdenerwowania. Dziewczyna nie umiała pohamować nerwów. Przyjaciółki ją uspokajały ,ale na marne. Dziewczyny uznały ,że w taksówce jest za gorąco więc wysiadły ,spacer dobrze zrobiłby Liv ,jednak mogłyby się spóźnić. Modelki jednak często ryzykują ,więc wysiadły. Była 14:00 ,co prawda miały godzinę ,ale do agencji był spory kawałek. Po półgodzinie dotarły na miejsce. Były tam już wszystkie kandydatki. Zjadały Liv wzrokiem ,a dziewczyna jeszcze bardziej się bała. Przyjaciółki zabrały ją do toalety. Liv pociła się z minuty na minutę coraz bardziej ,przez co przyjaciółki pociły się jeszcze bardziej. Na całe szczęście w budynku była klimatyzacja. Dziewczyny poprawiły Liv makijaż uspokoiły ją.
-Liv ,nie możesz się dać zastraszyć.!-mówiła Nadja.
-One nie dorastają Ci do pięt.!-mówiła Lexy.
-Nie zawracaj sobie nimi głowy.!-mówiła Christy.
Cały czas to jej powtarzały i dopiero za 10. powtórzeniem Liv zrobiło się lepiej ,a za 20. było już wszystko w porządku. Jednak to podtrzymywanie Liv na duchu trwało dość długo ,więc zanim się obejrzały była już 15:00. Dziewczyny wyszły z toalety ,a na korytarzyk gdzie czekały kandydatki wszedł mężczyzna ,był łysy i miał niebieskie oczy. Tylko tyle udało się zobaczyć przyjaciółką przez tłum różnych dziewczyn. Mężczyzna tłumaczył zasady oraz wyjaśnił jaka będzie nagroda. Nagrodą będzie 100.000 $ oraz tygodniowy pobyt w spa dla 6 osób. Liv zamarła. Nagroda przerastała jej najśmielsze marzenia. Mężczyzna wrócił do pokoju w którym będą się odbywać przesłuchania ,później jeszcze wychodził aby wywołać po kolei dziewczyny. Wszystkie kandydatki na korytarzy zjadały się nawzajem wzrokiem ,jedynie Liv siedziała obserwując z przerażeniem wzroki kandydatek. W końcu gdzieś po godzinie wywołano Liv ,dziewczyna weszła z przyjaciółkami. Pokój był mały ,stały tam dwie lampy i leżał długi dywan ,który pewnie był wybiegiem. Liv była już sucha i nie pociła się ,w przeciwieństwie do przyjaciółek. Jury składało się z kobiety i dwóch mężczyzn. Jeden z mężczyzn odezwał się:
-Witaj Liv...i spocone koleżanki...Do pokoju wchodzi jedna osoba.-powiedziawszy to dziewczyny od razu wyszły z powrotem na korytarzyk.
-No więc Liv, powiedz coś o sobie ,czemu tu przyszłaś.?-odezwał się drugi mężczyzna ,a właściwie chłopak widocznie zauroczony Liv.
-Emm...Jestem modelką ,mam duże doświadczenie ,przyszłam tu ponieważ zawsze chciałam zostać miss ,ale nigdy mi się nie udawało...-powiedziała Liv.
-A..-tu mężczyzna nie dokończył ponieważ przerwał mu chłopak.
-Ja mam na imię Luke ,to jest Pam ,a to Brian.-powiedział z uśmiechem młody chłopak.
-Może pokaż nam się w kostiumie.?-powiedziała równie młoda i widocznie zazdrosna Pam.
-Dobrze.-uśmiechnęła się Liv.
-Luke ,co ty wyprawiasz.!?-powiedziała Pam ,ale Brian miał to samo na myśli.
-Co.? Ładna jest na pewno przejdzie.!-powiedział.
-Jeszcze zobaczymy.-powiedziała Pam.
-No ładna ,ładna ,ale były ładniejsze...-powiedział Brian.
-Nie było.!-powiedział Luke szeptem ,ale miał ochotę krzyknąć. W tym momencie weszła Liv ,kroczyła jak modelka pierwszej klasy. Luke nie mógł zamknąć buzi ,Pam za to udawała ,że jej się nie podoba ,ale w środku także była nią zachwycona ,Brian ,nadal uważał ,że są ładniejsze.
-Mi się bardzo podoba ,poczekaj w poczekalni na wyniki.-powiedział Luke.
-Dobrze ,dziękuję.-powiedziała nieśmiała Liv i poszła się ubrać.
Gdy wyszła od razu otoczyły ją przyjaciółki.
-I jak.?-zapytały.
-Całkiem nie źle ,ten Luke jest strasznie fajny.!-powiedziała z uśmiechem.
Po jakimś czasie ponownie wyszedł łysy mężczyzna i wywołał 20 najlepszych dziewczyn ,w tym Liv. 20 dziewczyn rzuciło się do drzwi pokoju. Liv postanowiła się wycofać i wejść ostatnia ,i tak pozna wyniki ,tak czy siak. Luke podzielił dziewczyny na dwie grupy po 10 osób. Jedna grupa musiała wyjść ,w tej która wyszła znajdowała się Liv. Dziewczyna popatrzyła smutno na przyjaciółki ,bo myślała ,że już nie przeszła. Po chwili wyszła pierwsza grupa i weszła grupa z Liv. Gdy tylko Luke zobaczył smutną minę Liv zaczą wręcz krzyczeć.
-PRZECHODZICIE DO 2. ETAPU.!-
Liv zaczęła skakać tak jak reszta dziewczyn. Grupa wyszła z pokoju z uśmiechem ,więc przyjaciółki od razu wiedziały ,że Liv przeszła. Dziewczyny po drodze do hotelu zjadły pizze. Po powrocie do hotelu dziewczyny postanowiły iść na dyskotekę. Bawiły się do białego rana. Następny dzień spędziły na spaniu i opalaniu się nad basenem hotelowym. Jeszcze następnego zaczęły przygotowania Liv do 2. etapu.
-Liv teraz musisz ubrać coś innego.!-odezwała się Christy.
-Wiem ,tylko w co.?-zmartwiła się Liv.
-A ten strój co pozowałaś w nim do sesji "Swag Girl".?-powiedziała Sandy.
-Tak.! On był super.! Zaraz go poszukam.!-zgodziła się Liv i zaczęła grzebać w walizce.
-MAM.!-krzyknęła.
-I jak wyglądam.?-zapytała.
-Meega.!-powiedziała Christy.

-Idziemy coś zjeść.! Głodna jestem.-oznajmiła Talita.
-W sumie też zgłodniałam-zgodziła się Sandy.
-Przedwczoraj jak wracałyśmy do hotelu widziałam taką fajną knajpkę z sałatkami. Idziemy?-powiedziała Nadja.
-Okey. Mam ochotę na coś zdrowego.-stwierdziła Christy.
Dziewczyny wzięły torebki i wyszły. Zjadły i wróciły szybko bo uświadomiły sobie ,że trzeba przygotować dla Liv jeszcze stylizację rockową ,glamur ,hippie ,zimową oraz suknie balową.! Więc po godzinie były już z powrotem w hotelu. Christy znów zaczęła przeglądać walizkę Liv. A reszta zaczęła główkować nad make-up'em.
-Wzięłaś strasznie mało ciuchów Liv.!-wybuchnęła Christy.
-Nie czepiaj się.! Nie wiedziałam ,że będę tutaj startować na miss.!-krzyknęła Liv.
-Mam suknię balową ,stylizacje rockową ,glamur i trochę hippie ,ale nie mam zimowej.! Nie wzięłaś żadnej kurtki.!-oznajmiła Christy.
-No bo jest lato.! Kto normalny bierze kurtkę zimową na wakacje latem.?!-wybuchnęła Liv.
-Nikt...-powiedziała Christy.
-No ale to są te ,które udało mi się wygrzebać.!-powiedziała podając Liv stroje.
Oto hippie:
oto rockowa stylizacja:
to suknia balowa:
i glamur:
-Czemu glamur jest taka jak była ubrana w etpie 1.?-zapytała Talita.
-Bo nie mogłam znaleźć innej stylizacji glamur.!-odpowiedziała Christy.
-I jeszcze ta głupia stylizacja zimowa.!-zdenerwowała się Liv.
-Zaraz ,zaraz.! A nie możemy po prostu kupić.!?-powiedziała Lexy.
-W jakim sklepie znajdziesz teraz czapkę szalik i wszystko.?-zapytała Sandy.
-Rzeczywiście...-przyznała Lexy.
-No cóż może uda mi się uniknąć pokazu zimowego...-powiedziała Liv.
-O rany.! Już 23:44.! Chodźmy spać.!-powiedziała Nadja.
-To prawda.! Dobranoc.!-powiedziała Lexy.
-Dobranoc.!-odpowiedziały chórem.
Następnego dnia na pokazach stylizacji Liv była zmartwiona stylizacją zimową ,przyjaciółki to widziały i próbowały pocieszyć Liv jednak to na nic. Dziewczyna miała w głowie jedną myśl: "Na pewno dzisiaj odpadnę. Nie pokażę stylizacji zimowej i zdyskwalifikują mnie...". Na szczęście pokaz stylizacji zimowej był ostatni ,Liv mogła się nacieszyć chodzeniem po pokazie. W każdej stylizacji odpadała jedna dziewczyna ,Liv była zaskoczona ,że ona jeszcze nie odpadła. Cały czas czuła na sobie wzrok Luka ,krępowało to dziewczynę ,ale wiedziała ,że nie może tego okazać. W końcu nadeszła pora pokazania stylizacji zimowej ,Liv zjadła swoje paznokcie ,nie przestała ich obgryzać nawet kiedy Christy klepała ją po rękach.! Kandydatki na miss zaczęły wychodzić na scenę ,a Liv uciekła do toalety. Gdy wszystkie dziewczyny weszły na scenę Liv weszła za kulisy i obserwowała sytuację. Widziała szukającego jej Luka ,zdenerwowane modelki i dumna z porażki Liv Pam. Gdy dziewczyny zatrzymały się by jury mogli im się przyjrzeć Luke chwycił za mikrofon i zaczął pytać:
-Gdzie jest Liv ,czyli numer 7.?-zapytał przez mikrofon Luke.
Pam była tak zdziwiona pytaniem Luka ,że nic się nie odezwała (zazwyczaj protestuje) a Brian był wściekły ,że Luke przerywa pokaz. Luke nie patrząc na nikogo dalej powtarzał pytanie. Liv w końcu zmiękła i wyszła na scenę w kostiumie kąpielowym. Luke zapytał:
-Czemu nie wyszłaś z innymi modelkami.?-zapytał zdziwiony.
-Bo ja nie jestem stąd i nie mam stylizacji zimowej.-odpowiedziała smutna dziewczyna.
Luke widząc ,że Liv prawie płacze powiedział:
-Wystąp w kostiumie kąpielowym.!-tymi słowami Luke wywołał uśmiech Liv.
-Nie.! Ona nie może.!-zaprotestowała Pam.
-Dlaczego.?-zapytał Luke.
-No bo...no bo...To wbrew regułom.!-wybuchnęła.
-Gdzieś z regułami ,występuj w kostiumie ,Liv. Muzyka.!-krzyknął Luke.
Liv prawi skakała ze szczęścia ,ale musiała się powstrzymać ,ponieważ była na scenie. Po pokazach Liv już była przebrana w normalne ubranie i już wsiadała do taksówki kiedy zaczepił ją Luke.
-Hej Liv.! Chciałabyś się ze mną umówić na kawę.?-zapytał.
-Teraz.?-zdziwiła się.
-Tak.!-powiedziała chłopak.
Dziewczyna spojrzała na przyjaciółki ,a one kiwnęły jej na znak ,żeby poszła.
-Dobrze chodźmy.-zgodziła się dziewczyna.
Liv spędziła z chłopakiem cały wieczór. Po powrocie do hotelu wszystko opowiedziała przyjaciółką:
-I jak.?-zapytała Lexy.
-Super. Dał mi numer telefonu i jak wrócimy to będziemy gadać na video chatcie.-oznajmiła z uśmiechem Liv.
-Super.!-powiedziała Sandy.
-Idziemy spać jestem śpiąca.!-powiedziała ziewając Liv.
-Noom ja też ,dobranoc.!-powiedziała Christy.
Następnego dnia dziewczyny poszły na zakupy. Liv cały czas myślała o Luku...A Luke o Liv.! Następnego dnia dziewczyny zaczęły myśleć jaki Liv pokaże w finale. Liv umie śpiewać ,ale uznały ,że będzie tańczyć. Talita ułożyła dla niej układ. Modelka ćwiczyła go całe 3 dni. W końcu przyszedł dzień finału. Każda dziewczyna pokazała coś innego. Liv miała wrażenie ,że one mają prawdziwy talent ,a ona jest tylko amatorką. Liv zastanawiała się czy jednak nie zaśpiewać.
-Dziewczyny.!-zawołała Liv.
-Co się stało?-
-Ja jednak zaśpiewam.!-oznajmiła Liv.
-Ale co zaśpiewasz.?-zapytała Lexy.
-Nie dawno napisałam piosenkę...Myślę ,że się nada.-powiedziała Liv z niepewnym uśmiechem.
-Jesteś pewna.?-zapytała Nadja.
-Tak.! Na 100%.!-zapewniła ją Liv.
Nadeszła kolej Liv...
-Co nam pokażesz.?-zapytał Brian.
-Zaśpiewam...-powiedziała Liv.
-No to zaczynaj.!-powiedział uśmiechając się Luke.

Weź mnie tam gdzie czeka wielki blask
Weź mnie tam gdzie palmy głaszcze wiatr
Weź mnie tam gdzie wodospady gwiazd
tam gdzie morze luster woła nas
 
Chce uciec stąd, w ten podły czas.
Wiem gdzie jest niebo numer dwa.
Zostawmy te planetę całą z wody chmur.
Za horyzontem czeka wielki kosmiczny luz
Zabierz mnie stąd nim mnie opuści nadzieja,
zabierz mnie stad niech dla nas będzie niedziela 

Weź mnie tam gdzie czeka wielki blask
Weź mnie tam gdzie palmy głaszcze wiatr
Weź mnie tam gdzie wodospady gwiazd
tam gdzie morze luster woła nas.

Ja wierze, że za chwilę start.
Nie muszę się ciemności bać
Zabierz mnie stad nim mnie popuści nadzieja.
Zabierz mnie stąd niech dla nas będzie niedziela.

Weź mnie tam gdzie czeka wielki blask
Weź mnie tam gdzie palmy głaszcze wiatr
Weź mnie tam gdzie wodospady gwiazd
tam gdzie morze luster woła nas

weź mnie tam....
weź mnie tam...

Jury zamarli ,byli zachwyceni śpiewem Liv nawet Pam nie mogła ukryć zachwytu.! Po naradzie jury ogłoszono wyniki ,ogłaszał je Brian.
-Trzecie miejsce zajmuje..Sally.!!-krzykną.
-Miss New York zostaje...-Liv zacisnęła pięści.-LIV.!-
Liv zaczęła skakać ,a na scenę wbiegły jej przyjaciółki. Razem skakały na scenie. Po chwili na scenę weszły dwie kobiety i wręczyły Liv koronę oraz szarfę z napisem "Miss New York". Liv oczy się zeszkliły i spojrzała z uśmiechem na Luka. Dwa dni później dziewczyny były już w wygranym spa. Po tygodniu na lotnisko odprowadził dziewczyny Luke i Sam. Tak zakończyła się letnia przygoda Lexy ,Nadji ,Sandy ,Tality ,Christy i oczywiście Liv.

Luke ,Sam i Brian byli wymyśleni prze zemnie natomiast Pam pojawiła się w komiksach Top Model ,ale odgrywała kompletnie inną rolę. Jeśli przeczytałeś to całe to Ci gratuluję. :) Następne rozdziały podzielę na części :)
Papa.

Heej.!

Hej.!
Chcę tu pisać serial o Top Model. To co mi brakuje w serii TM. Będą rozdziały i "Kartki z pamiętnika". Kartki z pamiętnika będą poszczególnych modelek. Christy ,Talita ,Nadja ,Liv ,Miju ,Hayden ,Candy ,Sandy ,Lexy ,Jenny ,Janet ,Nyela ,Fergie ,Louise to modelki ,które będą głównymi bohaterkami. Oczywiście ja sobie tego nie wymyśliłam. Są szkicowniki i w nim są te modelki :). Dobrze ja już kończę
PAPA.